Mam problem ze słuchaniem.
Wolę mówić.
Przerywam innym.
Najlepsza rada, jaką kiedyś gdzieś przeczytałam to: w trakcie rozmowy skup się w pełni na tym, co mówi druga osoba, zamiast zastanawiać się już nad tym, co jej za chwilę odpowiesz.
Oczywiście są też klasyki aktywnego słuchania, jak zadawanie pytań otwartych, aby doprecyzować czy parafrazowanie w celu upewnienia się, że dobrze rozumiemy – niby oczywiste, ale wciąż tak trudne do zastosowania w praktyce.
Albo danie wybrzmieć chwili ciszy – niezręczne okropieństwo! Jeszcze sobie ktoś pomyśli, że jestem nudna i nie ma ze mną o czym rozmawiać.
Moim ostatnim odkryciem (Eureka!) jest to, że odwołanie się do naszych przeżyć podobnych do tych, o których opowiada nam rozmówca, niekoniecznie daje mu znak zrozumienia i wspólnoty, jak mi się wcześniej wydawało.
Może to być także potraktowane jako przekierowanie uwagi na siebie lub przerodzić się w licytację kto ma gorzej / lepiej, co niekoniecznie pomoże w rozmowie.
Także ostrożność w tym aspekcie jest również wskazana.
Dla jasności: moja nadaktywność w dyskusji nie wynika wcale z tego, że nie szanuję drugiej osoby i nie obchodzi mnie, co ma do powiedzenia. Bardziej z tego, że mam przecież tak wiele dobrych pomysłów, a tak mało czasu i przestrzeni na ich wyartykułowanie 🙂
Innym powodem jest to, że przecież ja doskonale WIEM, co ta druga strona chce powiedzieć, więc szybciej będzie, jak skończę za nią zdanie, bo po co przeciągać temat? 😀
Co mi pomaga w nauce aktywnego słuchania?
- Świadomość, że to ważne i „łapanie się” na niedobrych nawykach (np. przerywanie czy odpływanie myślami, kiedy ktoś inny mówi)
- Wiedza o tym, że równy czas konwersacyjny jest jednym z kluczowych warunków wpływających na inteligencję zbiorową zespołu według Anity Williams Woolley
- Feedback od kolegów z pracy typu: normalnie jestem bardziej aktywny, ale z racji tego, że Ty jesteś aktywna bardzo, to ja się trochę wycofuję -> czyli trochę inaczej ujmując: nie zostawiasz mi zbyt dużo przestrzeni
- Przypominajki na biurku – np. kartka z hasłem nakreślonym kolorowymi mazakami: daj innym przestrzeń na ich pomysły, bo też mogą mieć dobre 🙂
Co moglibyście mi jeszcze poradzić?