Wielokrotnie w dyskusjach na temat podejścia do różnych kwestii słyszałam argumenty typu:
- Bo tak się to robi
- Wszystkie firmy tak robią
- Zawsze tak robiliśmy
które nadzwyczaj skutecznie blokują niestandardowe i innowacyjne rozwiązania. Zwłaszcza jeśli padają z ust osób z większym doświadczeniem lub wyższym stanowiskiem.
Często nawet jeśli bardzo mocno wierzysz w swój pomysł, to po takim tekście odpuszczasz, bo albo faktycznie zasiewa on u Ciebie wątpliwości albo trudno znaleźć Ci sensowny kontrargument.
Albo tak jak ja, kontynuujesz rozmowę, ale z buntowniczym nastawieniem, które raczej nie sprzyja konstruktywnej dyskusji i powoduje jeszcze większy opór po drugiej stronie.
Z czego wynikają argumenty-blokery?
Powody tego typu odpowiedzi, mogą być różne, np.:
- przekonanie o własnej wszechwiedzy i nieomylności osoby jej udzielającej,
- niechęć lub strach przed zmianą,
- brak czasu i ochoty na dyskusję na ten temat.
Trudno będzie Ci jednoznacznie stwierdzić, z którym przypadkiem masz do czynienia, ale warto zawsze chwilę się nad tym zastanowić przed dalszą reakcją.
Jak odpowiedzieć na argumenty-blokery?
Przede wszystkim spokojnie 😊
Wiem z doświadczenia, że to nie jest łatwe, zwłaszcza przy kontrowersyjnych tematach lub dużych różnicach zdań, ale pamiętaj, że emocje są zaraźliwe, więc jeśli Ty wybuchniesz, to z dużym prawdopodobieństwem udzieli się to drugiej stronie i tutaj skończy się jakakolwiek konstruktywna dyskusja a zacznie przepychanka oraz gra o rację i wygraną.
Nie neguj podejścia drugiej strony
Nie zaczynaj swojej odpowiedzi od „nieprawda”, „nie masz racji”, „a wcale że nie” czy wręcz „nonsens” lub „bzdury opowiadasz”. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie i podejście do każdego tematu, niezależnie od tego, co o Ty o tym myślisz. Uszanowanie tego faktu otwiera zupełnie nową przestrzeń do rozmowy i daje dużo większą szansę na wzajemne wysłuchanie się a kto wie, może nawet porozumienie.
Zamiast tego możesz powiedzieć po prostu: „rozumiem Twój punkt widzenia”.
Zadaj pytanie pogłębiające
Spróbuj faktycznie zrozumieć skąd wynika przekonanie drugiej strony i zadaj takie pytanie, po którym także ona będzie się musiała nad tym zastanowić. To wybije ją z rytmu „autopilota”, czyli działania opartego na schematach i przekonaniach, jakie wszyscy w sobie nosimy.
Przykładowe pytania:
Bo tak się to robi
- Skąd wiesz?
- Kto tak powiedział (zdecydował)?
- Dlaczego jesteś pewien, że to najlepszy sposób?
Wszystkie firmy tak robią
- Skąd wiesz, że wszystkie?
- Dlaczego mamy być jak wszyscy?
- Może warto się wyróżnić innym podejściem?
Zawsze tak robiliśmy
- A próbowaliście kiedyś inaczej?
- Skąd wiecie, że nie można zrobić tego lepiej?
- Dlaczego nie możemy (nie chcesz) spróbować czegoś nowego?
Przedstaw swoją alternatywę
I dopiero teraz przyszła pora na wyjaśnienie Twojego punktu widzenia. Nawiąż do ostatniej odpowiedzi Twojego rozmówcy i przedstaw mu swój pomysł jako inne możliwe (a nie jedyne właściwe) wyjście, podkreślając jego zalety i dopowiadając szczegóły. Dzięki temu pokażesz, że to przemyślana i realna do wdrożenia koncepcja.
Daj czas do namysłu
Nie wymagaj natychmiastowej decyzji o wyborze drogi. Daj drugiej stronie czas na „przespanie się” z tematem. Możesz przesłać jej dodatkowe informacje dotyczące Twojej propozycji i zapytać, czy ma jakieś dodatkowe pytania. Nie bądź nachalny i męczący. Weź również pod uwagę, że Twój pomysł może nie przejść. Ale pamiętaj, że wtedy zawsze masz prawo zapytać o powody takiej decyzji.